Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Oprócz mnie i Jackstrawa nie było na tym przeklętym lodowcu zbyt wielu osób, które potrafiłyby uruchomić i prowadzić starego grata. Poza tym tylko Jackstraw umiał powozić psim zaprzęgiem. Było również pewne, że żaden z pasażerów nie orientuje się w nawigacji gwiezdnej czy magnetycznej. Te właśnie umiejętności powinny być dla nas gwarancją bezpieczeństwa. Słusznie. Nie ulega wątpliwości, że ma pan rację powiedziałem. Wydaje mi się jednak, że po prostu nie pomyśleli o tym. A przyczyna jest prosta… nie zdawali sobie z tego sprawy. Musimy uświadomić im wagę naszego życia. Wtedy obaj będziemy bezpieczni. Poza tym przed wyruszeniem w drogę musimy załatwić jeszcze kilka spraw. Naturalnie, że nie zyskamy przez to większej popularności, ale nie mamy wyboru. Wytłumaczyłem mu, o czym myślę. Zgodził się ze mną. Zaczekałem, aż zejdzie po pomoście do baraku. Po trzech minutach wszedłem i ja. Ośmiu rozbitków wpatrywało się w Marię le Garde, która rozdzielała zupę. Przyglądałem im się przez dłuższą chwilę, nie mówiąc ani słowa. Po raz pierwszy w życiu patrzyłem na grupę podobnych sobie istot, próbując odgadnąć, które z nich mogą być mordercami. Było to wyjątkowe jak dla mnie doświadczenie, a przy tym niezwykle nieprzyjemne.

(Reklama: )